Zaznacz stronę

Przyznacie, że w Polsce mama z dzieckiem w chuście lub nosidełku zawsze zwraca uwagę! Starsze pokolenie zapewne myśli „udusi się”, „skrzywi mu się kręgosłup”. Ja odwracam głowę za takimi mamami, bo widzę w nich bratnie dusze :)

A przecież noszenie miało swoje początki… no właśnie, kiedy? Myślę, że co najmniej tysiące lat temu, w czasach, kiedy nie było wózków :) Dobrze, że teraz sobie o nim przypominamy, dostrzegając kultury, w których noszenie wciąż jest głównym a nawet jedynym sposobem przenoszenia niemowląt. Super, że na ulicach widać coraz więcej noszących mam (i tatusiów, a nawet babć i dziadków!).

Noszenie niemowląt ma wiele zalet. Często po prostu ułatwia życie rodzicom i dziecku. Przedstawiamy zaledwie kilka powodów, dla których noszenie wydaje nam się najlepszym rozwiązaniem:

  • Noworodki potrzebują bliskości i przebywania na rękach rodzica. Bliski kontakt fizyczny to mnóstwo korzyści dla ciała i samopoczucia maluszka. Nosidełka umożliwiają opiekunowi zaspokajanie potrzeb dziecka i jednocześnie robienie czegoś innego, włącznie z zabawą ze starszakiem. Noworodki powinny być noszone w chustach lub specjalnych nosidełkach – o tym w kolejnych wpisach.
  • Tzw. pionizowanie dziecka pomaga maluchom z problemami z refluksem. Delikatny masaż brzuszka, który ma miejsce w chuście lub nosidle, jest jednym z najlepszych sposobów zapobiegania kolkom spowodowanych gromadzeniem się gazów w brzuszkach!
  • Jeśli już zdarzy nam się kolka, oczywistym jest, że maluszka znacznie łatwiej uspokoić, nosząc go. Wiem z własnego doświadczenia – czasami trzeba to robić kilka godzin… Nosidełko w takiej sytuacji to zbawienie dla naszych ramion i kręgosłupa.
  • Z dzieckiem w nosidełku dużo łatwiej jest przemieszczać się po mieście – nie mam na myśli parku z asfaltową ścieżką, ale komunikację publiczną, supermarkety i inne zatłoczone miejsca. A jeśli lubicie turystykę pieszą, to wiecie, że przejście łąką czy górskim szlakiem z wózkiem byłoby niemożliwe!
  • Gdy dziecko zaczyna być świadome otoczenia, nosidełko umożliwia mu nieustanne obserwowanie świata w bezpiecznych ramionach rodzica. Dla nas była to jedna z największych zalet noszenia – nasze dzieci już od pierwszych tygodni życia nie tylko obserwowały, ale też w pewnym sensie brały aktywny udział w codziennym życiu poza domem: słuchały, co mówi do nich pani w sklepie, obserwowały, jak szczeka pies, czuły na twarzy silniejsze podmuchy wiatru i krople deszczu. To nauka, której nic nie zastąpi!
  • Nawet starsze dzieci, które już swobodnie chodzą, lubią być od czasu do czasu noszone. Pamiętam, że gdy syn miał trzy latka, wytrzymywałam z nim na rękach najwyżej dwie minuty. Wrzucony w nosidełko na plecy mógł ze mną podróżować znacznie dłużej.
  • A lista ciągnie się dalej i dalej :)

Niemal wszystkie dzieci lubią podróżować w nosidełku (koniec końców prawie wszystkie dzieci lubią być po prostu noszone!). Aczkolwiek niektóre maluchy są nieco bardziej wybredne jeśli chodzi o pozycję noszenia! Jeśli chcesz wypróbować nowe nosidło, upewnij się, że twoje dziecko jest wypoczęte, najedzone i zadowolone. Bardzo ważny jest też twój spokój, bo większość niemowląt „przejmuje” nastrój swojego opiekuna. Nie zniechęcaj się, jeśli maluszek nie jest od razu zachwycony, być może po prostu musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Spróbuj się poruszać – spacer lub delikatne podskakiwanie na piłce gimnastycznej mogą pomóc.

Dzieci, które uczą się chodzić, zwykle przystępują do „noszeniowego strajku” na pewien czas. Nie chowaj wtedy nosidła na strych – gdy pierwszy zachwyt chodzeniem minie, maluszek znowu chętnie będzie się do ciebie przytulać.

Share This